Wherever you are

One Ok Rock – Wherever you are

Szept w uchu. Cierpki smak wina. Zamykała oczy i mogła udawać, że to nie z Akirą spędza ten wieczór. Pozwalała sobie na tak głupie zachowanie. Przecież ta miłość powinna umrzeć. Nie ma na nią miejsca w tym życiu, gdy musi stać się królową na szachownicy i zmusić innych, by respektowali jej słowa.
Pocałunki tak gorące i tęskne. Czy tak by ją kiedykolwiek całował? A może okpiłby uczucie, które w niej wzbudził? Nie wiedziała, nie chciała wiedzieć. Nadal była zbyt krucha, by usłyszeć prawdę. Czytaj dalej

I don’t wanna feel like this tomorrow I don’t wanna live like this today Make me feel better I wanna feel better Stay with me here now And never Surrender

Treningi dla egzorcystów były bardzo istotne. Bez nich ciężko byłoby im utrzymać dobrą formę i tylko zawadzaliby na polu walki. Chodziło przede wszystkim o jak najlepszą kontrolę nad innocence. Każdy typ charakteryzował się nieco innymi cechami, o czym musieli pamiętać przy treningu.
Pasożyty było łatwiej kontrolować, duże znaczenie miały tu emocje użytkownika, ale za to ciało takiego egzorcysty było dużo bardziej eksploatowane. Innocence typu wyposażeniowego natomiast potrzebowało więcej skupienia właściciela, a dojście do mistrzostwa zajmowało lata, jeśli wcześniej egzorcysta nie zginął. No i kryształowe – typ dosyć nowy korzystający z krwi użytkownika. W tej chwili jedynie Lenalee i Mia były w jego posiadaniu. Nie było to proste, zużywało mnóstwo energii, a każde jego uszkodzenie odbijało się na zdrowiu. Czytaj dalej

I know I’m a mess and I wanna be someone Someone that I’d like better I can never forget, so don’t remind me of it forever

Każda wojna ma swój kres. Oczekujemy, że po niej będzie lepiej, a życie stanie się łatwiejsze. Jednak świat jest na tyle okrutny, że szybko wraca do szarej codzienności. Tak jakby wojny nigdy nie było. Ludzie rodzą się i umierają każdego dnia, taki jest porządek ustanowiony dawno temu. Nie zmieni tego nic, niczyja rozpacz, łzy, poczucie winy. W ostatecznym rozrachunku to nie jednostki się liczą, ale całość. Okrutne, ale prawdziwe.
Tak samo Liga bardzo szybko wróciła do normalnego trybu życia po bitwie z Purpurowymi Tygrysami. Sekta nie była przecież jedynym wrogiem i zagrożeniem. Codziennie na świecie pojawiają się demony, wampiry, czarownice i inne niebezpieczne dla ludzi byty. Sam człowiek potrafi być na tyle dużym zagrożeniem, że należało zlikwidować takie jednostki. Pracy dla Cieni wciąż było dużo. Nigdy się nie kończy, więc tuż po powrocie z bitwy wielu Łowców zostało posłanych na kolejne misje.
To nie tak, że po Tygrysach nie został żaden ślad. Wszystko ma swoje konsekwencje, nic nigdy nie dzieje się bez przyczyn i skutków. Czytaj dalej

Odliczanka

Dziesięć: Posłaniec

Kieliszek wina w dłoni, kobiece ciało obok, dym papierosowy unoszący się w powietrzu. Łatwe życie bez zobowiązań. I tylko myśl o danych kiedyś obietnicach psuje mu humor. Był posłańcem, który miał wszystkiego dopilnować. A przecież to nie jego wojna, nie jego odpowiedzialność. Jak się w to wszystko wplątał? Młody był i głupi. Przerosło go to, gdy zniknął prowodyr zamierzania. Miał ochronić to dziecko, po prostu uciekł. Łatwiej było udawać, że to nie jego problem i oddalać się od niej. Teraz wie, do czego doprowadził. Tylko skomplikował sprawę. Zniszczył tę dziewczynkę. Czy kiedykolwiek pozwoli mu naprawić błąd? Czytaj dalej

Magia Świąt

Boże Narodzenie było najważniejszym wydarzeniem w roku w tradycji chrześcijańskiej, która panowała w niemal całej Europie. Każdy region miał swoje tradycje związane z tym świętem, lecz wszędzie najważniejsze było rodzinne świętowanie narodzin Jezusa Chrystusa. Przez lata zwyczaje się zmieniały, tradycje z różnych stron świata zaczęły się ze sobą mieszać, ale wciąż Boże Narodzenie było nie do nie zauważenia.
Rok dwutysięczny ósmy nie był inny. Dwudziesty pierwszy wiek prężnie radził sobie na początku zimy, a szeroko zakrojony marketing już na początku listopada przypominał, że niedługo święta. Atrakcyjne promocje pozwalały zakupić wymarzone prezenty dla bliskich, przyszykować wigilijną kolację na bogato, a dookoła błyszczały kolorowe lampki, uśmiechali się Mikołajowie w czerwonych kubraczkach, a na każdym rogu słychać było kolędy i świąteczne piosenki. Czytaj dalej

Show me what it’s like To be the last one standing And teach me wrong from right And I’ll show you what I can be

Cisza, w której najcichszy oddech zdawał się być hukiem. Aż trudno było uwierzyć, że dookoła nadal trwają walki, bo tu nie docierał żaden odgłos. Tak jakby był to całkiem odmienny świat, inny wymiar.
Gobeliny pokrywające ściany opadły, gdy tylko dwoje Cieni postawiło nogę w progu sali. To, co znajdywało się pod nimi, było przerażające. Setki ciał pozbawionych krwi, obdartych ze skóry, bez organów wewnętrznych, z połamanymi kośćmi. I te twarze wykrzywione w przerażające maski bólu i strachu. Ci ludzie cierpieli straszliwie przed śmiercią, a jej odór wypełnił powietrze do tego stopnia, że ciężko było nawet oddychać.
Na przeciwległej ścianie rozbłysnął na fioletowo krwawy pentagram otoczony różnymi znakami. Ich znaczenie przeraziło dwójkę Cieni. Nie sądzili, że plany Purpurowych Tygrysów są tak zaawansowane w realizacji. To był ostatni moment, by powstrzymać to szaleństwo.
– To psychole – szepnęła Vivian. – Wiele widziałam, ale to przekracza moje najśmielsze pojęcie.
– Właśnie dlatego musimy ich wybić – odparł ponuro Arte. – Inaczej wszyscy dopełnimy losu tych nieszczęśników. Czytaj dalej

I wish I knew what it was like To care enough to carry on I wish I knew what it was like To find a place where I belong, but

Wrzask poderwał wszystkich do góry. Niektórzy sennie przecierali oczy, nie wiedząc, gdzie się znajdują. Inni chwycili za broń przekonani, że to jakiś atak, ktoś biegał we wszystkich kierunkach ogarnięty paniką. Dopiero po chwili każdy z nich zrozumiał, kto tak wrzeszczy w środku nocy.
Dziewczyna głaskała go po siwych włosach. Szeptała uspokajające słowa, lecz strach nie odpuszczał. Gdyby mógł, wymazałby ten obraz z głowy. Choć widział w życiu już wiele różnych okrutnych rzeczy wprawiających innych w obłęd, to jedynie to doprowadziło go do takiego stanu. Niby abstrakcyjne, jednak wizje nigdy się nie myliły. Musieli zareagować.
Do pomieszczenia wpadło kilka osób zaniepokojonych wrzaskiem przerażenia w środku nocy. Nigdy dotąd nic takiego się nie wydarzyło. Owszem, mężczyzna przywoływał ich za każdym razem, gdy coś ujrzał, ale nigdy nie odbywało się to w ten sposób. Cóż to musiała być za wizja, skoro obudził wszystkich dookoła? Czytaj dalej